DROGÓWKA
4161
Wieczorem 13 grudnia 2016 r. w Moskwie miał miejsce tragiczny wypadek, którego przebieg zarejestrowały uliczne kamery CCTV. Mercedes E63 jadący z nadmierną prędkością ulicą w centrum Moskwy, wpadł w poślizg, wjeżdżając na chodnik i w mgnieniu oka strącając Jurija Karpowa(27), który w tym momencie szedł chodnikiem. Wedle raportu policyjnego, ofiara miała na uszach słuchawki, a więc nawet nie miał szans zorientować się w sytuacji za jego plecami.

Na taśmie widać jak sprawca wysiada z samochodu, zbliża się do ciała, woła kogoś, a następnie wsiada do samochodu i spierdala z miejsca wypadku. Po kilkunastu dniach porzucony Mercedes został znaleziony na jednej z ulic w stolicy Rosji. Kierowcą okazał się Aleksander Łomow(27). Po wypadku uciekł on do Włoch przez Białoruś. W lipcu 2017 r. został jednak zatrzymany na lotnisku w Monachium, a następnie ekstradowany do Rosji, gdzie został skazany na 2 lata kolonii karnej.

Podczas śledztwa Łomow powiedział, że nie widział rannego mężczyzny, myśląc ze uderzył w słup, a nie w człowieka. Nonsens. W samym 2016 r. sprawca zebrał ponad 100 mandatów za naruszenie przepisów ruchu drogowego. Nie powinien więc być zaskoczony efektami swoich działań. Rodzina zmarłego nalegała na surowszą karę dla oskarżonego i całkowicie nie zgodziła się z wyrokiem który zapadł.
„Nie może być mowy o wyrzutach sumienia z jego strony, nie wierzymy w to. Przecież usuwał odciski palców z samochodu oraz uciekł za granicę! Chcemy surowszej kary!”

Data: 13 grudnia 2016 r.
Lokalizacja: Rosja




















































































