wypadek
DROGÓWKA
2852

Data:
Lokalizacja:

☑ Próba kontroli policyjnej, zakończona strzelaniną.


Seth Kelly

Policja w Stanach opublikowała video z policyjnej kontroli, która miała miejsce 7 listopada 2017r na jednej z wielu dróg w stanie Pensylvania. To czego nie widać na nagraniu, to sytuacja gdy dwóch funkcjonariuszy tamtejszej drogówki – Seth Kelly oraz Ryan Seiple – zatrzymują za przekroczenie prędkości – Daniela Clairy (22). Rutynowo wypisują mu mandat i pozwalają odjechać bez żadnych sensacji. Tutaj brak szczegółów, jednak Clairy sam przywołuje oficera z powrotem do siebie i prosi o wyjaśnienie jakichś nieścisłości związanych z mandatem. Coś jednak spowodowało, że gliniarz nabrał podejrzeń i zaprosił jeszcze kierowcę na test trzeźwości. Resztę i sam przebieg testu, widzimy już na dostępnym nagraniu.

Jak widać, Clairy nie przechodzi testu, więc Seiple zmuszony jest go aresztować. Wtedy budzi się bestia. Clairy za wszelką cenę próbuję uniknąć aresztowania i wyrywa się policjantom. Mimo okrzyków bólu, spowodowanych stale używanym paralizatorem, nie ustaje on w swojej determinacji i oswobadza się, skutecznie się wyrywając. Szybko wykorzystuje okazję i sięga przez szybę, niestety nie po puszkę z coca-colą, a po nabitą spluwę. Bez namysłu celuje w oficerów i posyła im kilka kulek na pożegnanie. Oni jemu również.

Bilans całej tej sytuacji jest taki, że funkcjonariusz – Seth Kelly – został poważnie trafiony w tętnicę udową, dwa razy w lewe ramie i raz w szyję, co okazało się dość poważne w skutkach, ponieważ wylądował na 25 dni w szpitalu, z czego 12 dni w stanie śpiączki farmakologicznej, włącznie z epizodem śmierci klinicznej. Wyszedł z tego i wrócił do pracy w policji. Drugi z gliniarzy miał trochę więcej szczęścia, ponieważ obeszło się bez większych urazów.

Daniel Clairy

Czarnoskóry sprawca, również oberwał, co właściwie pomogło w jego szybkim ujęciu – już w najbliższym szpitalu przy drodze. On także spędził 5 dni w szpitalu, skąd następnie trafił prosto do paki, oskarżony m.in. usiłowanie zabójstwa 2 osób. Po kilkumiesięcznym procesie, sąd wymierzył mu karę więzienia od 53 do 110 lat. Czyli właściwie dożywocie. I gnije tam po dziś dzień.

chcesz COŚ powiedzieć?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Right Menu Icon