KOSTNICA
305
Rodzina al-Matari, to biedna rodzina z Jemenu, która każdego dnia wypruwała sobie żyły, swoją ciężką pracą w polu. Żyli i mieszkali skromnie w niewielkiej, 400 osobowej wiosce, więc nic nie wskazywało na to, jakoby wydarzenia, które będą miały miejsce w ich rutynowym,wiejskim życiu, będą wydarzeniami, które wstrząsną opinią publiczną w całym Jemenie. A tak się stało w listopadzie 2015r.

Ich córka Safaa al-Matari(4), pewnego dnia, bawiąc się koło domu – zniknęła. Do poszukiwań włączyła się cała wioska. Dosłownie cała, bo wśród osób, które aktywnie prowadziły poszukiwania był także sprawca oraz jego 6 braci. Gdy w pustostanie, została znaleziona łopata, należąca do tej wesołej ekipy, to sprawa się rypła. Wszyscy zniknęli, a ludzie nabrali podejrzeń. Wkrótce potem, znaleziono ciało ukryte w podłodze na trzecim piętrze.
Okazało się, że dziewczynka została brutalnie zgwałcona oraz zamordowana. Sprawcą okazał się Hussen al-Saket(25), który szybko został zatrzymany i postawiony przed sądem. Został skazany na karę śmierci, którą wykonano zaiste ekspresowo. Na miejsce egzekucji w tym przypadku wybrano plac Tahrir w stolicy kraju. Sprawca został pięciokrotnie postrzelony z karabinu AK-47, a następnie – ku przestrodze innym – wywieszony na widok publiczny.
Cała rodzina dziewczynki, wyraziła odczucie dużej ulgi oraz poczucie sprawiedliwości, gdy zobaczyła martwego mordercę, dyndającego kilkanaście metrów nad ziemią.
Jestem bardzo szczęśliwy, że zabójca mojej córki został w końcu ukarany w tak spektakularny i odstraszający innych sposób.
– skomentował wykonanie wyroku, ojciec zamordowanej dziewczynki.

Data: 14 sierpnia 2017 r.
Lokalizacja: Jemen





















































































co poruchał to jego
Żeby zostać kątem to też trzeba mieć nie równo pod sufitem.
Popieram tego typu egzekucje.
KARA ADEKWATNA DO CZYNU…PUBLICZNE EGZEKUCJE NIE SA TAKIE ZŁE NIEJEDEN SIE ZASTANOWI ZANIM COS ZROBI.W A.SAUDYJSKIEJ TEZ TAK JEST I NIKT NIE ROBI PROBLEMU.