STRAŻ POŻARNA
3385
Data: 22 maja 2016 r.
Lokalizacja: Rosja
☑ Ojciec ratuje niemowlaka z płonącego mieszkania, wyrzucając je przez balkon.
To zdecydowanie jedna z tych historii, w które czasami ciężko uwierzyć, dlatego mamy dla was szczegółowy raport.
Na 5 piętrze, starej Chruszczowki, doszło do pożaru w jednym w mieszkań. W jego wyniku, cała 4 osobowa rodzina, została odcięta od klatki schodowej. Widzieliśmy wiele podobnych sytuacji i większość z nich, kończy się zupełnie inaczej.
W tym wypadku, ogromną trzeźwością umysłu, wykazał się ojciec rodziny. Natychmiast gdy tylko, zdał sobie sprawę, że nie mają szans na ucieczkę za pomocą drogi ewakuacyjnej, postanowił wytyczyć swoją własną ścieżkę. Przechodniom, którzy byli świadkami pożaru, rzucił z okna dywan, a oni rozłożyli go – niczym skokochron.
Na pierwszy rzut (dosłownie), poszły dzieciaki – Zenka (1) oraz Ksyushu (3). Ojciec postawiony pod ścianą, wyrzucił je po kolei, prosto na przechodniów, czekających z prowizorycznym skokochronem. Na szczęście, jego rzuty okazały się bardzo precyzyjne i maluchy wyszły z całego zamieszania bez najmniejszych urazów. Zaraz za dziećmi, skoczyła ich matka – Elena, a na końcu – niczym kapitan, opuszczający statek jako ostatni – Vitali (27). On sam, odniósł największe obrażenia ze wszystkich. Po zdarzeniu, trafił do szpitala z urazem kręgosłupa oraz złamaną ręką. To jednak nic, w porównaniu do tego, jak niewiele brakło, aby żywioł pochłonął całą rodzinę, zostawiając na miejscu, cztery zwęglone trupy.




















































































Szacun dla tych co się zintegrowali i uratowali rodzine